FIFO, LIFO czy FEFO ? Czyli o składowaniu po ludzku

Witajcie!

Czy pozbyliście się już świątecznej MUDY 😬? Jeśli tak, to pora na kolejną dawkę logistycznej wiedzy 👩‍🏫👷‍♀️. Temat tego wpisu podsunął mi mój mąż, kiedy to wkładałam mleko dla naszego syna do szafki 🍼. Najpierw włożyłam je tak po prostu, po czym przypomniałam sobie 🤔, że przecież jest tam już jakieś wcześniej umieszczone mleczko, więc przełożyłam świeższe do tyłu, aby najpierw zużyć to starsze – mistrzyni dobrego składowania 💪.

Mąż uświadomił mi 🤦‍♀️, że przecież skorzystałam w tym przypadku z jednej z metod składowania stosowanych w logistyce, a mianowicie z FIFO 💪. Myślicie, że chcę Was obrazić 😈? Nic z tych rzeczy! FIFO, z języka angielskiego oznacza First In, First Out = Pierwsze Weszło, Pierwsze Wyszło 🙋‍♀️. Mówiąc najprościej to, co umieszczamy w magazynie najwcześniej (czy u mnie na półce), jako pierwsze ma też opuścić miejsce składowania 🙀. Czy nie brzmi to znajomo 🤔? Czy nie chcielibyśmy, aby najwcześniej kupiona szyneczka została jako pierwsza zjedzona, a lekko podwiędły ogórek 🥒 trafił do mizerii, pomimo iż mamy w lodówce ledwie zakupiony, pachnący i świeżutki? Wiecie, że niektóre hipermarkety, czy magazyny korzystają w tym celu ze specjalnych regałów przepływowych ⛵️? Chodzi o to, że z jednej strony regału tylko i wyłącznie układamy towary (jeden za drugim), a po przeciwnej stronie tylko i wyłącznie po kolei wyciągamy z niego produkty 😯. W ten sposób, zmniejszamy ryzyko przeterminowania naszych zapasów, a także każdy składowany towar na półce/ w lodówce/ jest w magazynie średnio tyle samo czasu ⏱. W domowym zaciszu niełatwo jest stosować FIFO: czy układacie bowiem ubrania 🧦👗 po praniu tak, że te świeże i wyprane umieszczacie na samym spodzie, aby ubrać najpierw koszulki, które leżą już w szafce dłużej 😝? Ja powiem szczerze, że nie mam do tego cierpliwości. Szafa na ubrania to najbardziej niepoukładane miejsce w naszym domu 🏠. Po prostu nie umiem tam utrzymać porządku, a już na pewno ostatnią rzecz, którą tam stosuję to FIFO… 😂 W odniesieniu do garderoby bardzo często myślę o LIFO…

LIFO z języka angielskiego oznacza Last In, First Out = Ostatnie Weszło, Pierwsze Wyszło 🧐. Czyli, która z nas kupując nową wystrzałową sukienkę 👗👠👜 nie ubierze jej nazajutrz? Przecież nowy zakup nie będzie czekać na samym dole stosu sukienek, aż nadejdzie jego kolej – trzeba się pochwalić jak pięknie podkreśla naszą talię osy 🐝. Bardzo często spotkamy LIFO w sklepowych lodówkach z napojami 🍺🍾. Sięgając po ulubioną butelkę bierzemy to, co stoi na brzegu – czyli to, co zostało dołożone najpóźniej… Chyba, że jest upał 🌞, a my pragniemy wypić coś bardzo zimnego i sięgamy ręką do napoju stojącego na samym końcu, próbując zastosować FIFO… 🤷‍♀️

Na koniec jest jeszcze FEFO, które oznacza First Expired, First Out = to, co pierwsze traci ważność, pierwsze wychodzi 👩‍🏫. Zasada ta najczęściej stosowana jest w sklepowych lodówkach z żywnością o krótkiej dacie przydatności 🧀🍅. Zawsze na brzegu, w zasięgu ręki znajduje się przykładowo szynka 🥓, która najszybciej straci ważność. Kto z nas jednak nie sięga jak najgłębiej regału próbując znaleźć coś świeższego ☝️ i zamieniając FEFO w LIFO 😂🤣? Osobiście staram się stosować FEFO w naszej domowej lodówce. Z całą pewnością stosuje tę zasadę w kontekście ubrań dla naszego syna 👶. Przecież nie będę zakładać mu ubranek w za dużych rozmiarach (nawet jeśli są słodkie i śliczne), skoro mam jeszcze mniejsze, a już za chwilę Krzysiu z nich wyrośnie (a są przecież równie ładne) 💪.

A Wy, którą zasadę stosujecie? FIFO, LIFO, a może FEFO? Podzielcie się! 👍🤗

A może budząc się rano ⏰ i szukając ubrań do pracy zaspanym wzrokiem stosujecie mało logistyczną, ale jakże życiową zasadę WIWO = Whatever In, Whatever Out 🤣😂🤣?

Mądrze składujący Logistyk

Lubiąca LIFO Mama

Czy odkryłeś/aś już w sobie zadatki na Logistyka? Podziel się swoimi spostrzeżeniami!