Poradnik tabernafoba – dobra organizacja to podstawa

Witajcie,

U nas śniegu coraz mniej ⬇️ – może będzie dało się wyjść normalnie na spacer. Przez ostatni czas dorobiłam się już całkiem niezłych zakwasów od pchania/ciągnięcia/podnoszenia i robienia wielu dziwnych akrobacji z wózkiem w muldach i ciapie błotno – śnieżnej. Jeszcze kilka dni i kto wie, może mogłabym przebranżowić się na kulturystkę 💪.

Odkąd Krzysiu zdobył nowe umiejętności przekręcania się na brzuszek i z powrotem (zdolny chłopczyk 🥰), trzeba mieć się stale na baczności. Staram się widzieć go zawsze choć z daleka, gdy leży na macie w pokoju, czy na łóżku. Chyba niedługo będziemy musieli pomyśleć o zabezpieczeniach kontaktów 🔌.

Dzisiejszy wpis będzie bardzo życiowy – czy ktoś z Was jest tabernafobem ? A kto to taki – zapytacie? Otóż to człowiek, który panicznie boi się zakupów… 🛒🛍 Mój mąż mówi, że jest ubraniowym tabernafobem, ja z kolei zakupy uwielbiam. Uważam jednak, że podstawą udanych zakupów jest dobra organizacja. Przemyślenie wcześniej co musimy kupić, zaplanowanie do jakich sklepów udamy się po kolei, ile możemy tam spędzić czasu itp. ⏰ Dzięki temu, zakupy są przyjemniejsze i zajmują nam mniej czasu. Wydaje się, że dla Mamy Logistyka zadanie to powinno być bardzo proste – nic bardziej mylnego. Odkąd jesteśmy małżeństwem mój mąż nieraz zwracał mi uwagę na to, w jaki sposób robię listę zakupów… 🤦‍♀️ Po pierwsze piszę strasznie szybko i niechlujnie – nawet sama czasem nie potrafię tego odczytać. Wynika to z tego, że mam w głowie milion myśli i nie chcę niczego zapomnieć, więc piszę jak najszybciej… Po drugie zapisuję po kolei co mi się przypomni, a mój mąż biega po sklepie w kółko, bo na górze, w środku listy i na samym dole są warzywa, a że lista ma kilkanaście, a czasem i kilkadziesiąt pozycji to ciężko wszystko wyłapać 🤷‍♀️. Chciałoby się natomiast chodzić po kolei, między regałami, i nie musieć wracać się tam, gdzie już się było.

W końcu wzięłam to sobie do serca i od niedawna nasza lista zakupów jest całkiem przyjemnie usystematyzowana 👌. Owszem, zapisuję dalej to, co przyjdzie mi do głowy, ale na kartce, bądź w aplikacji mam wszystko pogrupowane. Najczęściej korzystamy z telefonu, możemy bowiem oboje dopisywać rzeczy do naszej listy zakupów, modyfikować ją i oznaczać to, co zostało już kupione 👍. To jest naprawdę użyteczne i pozwala zaoszczędzić sporo czasu, energii i nerwów. Można grupować w formie listy, a także w tabeli – co kto woli – my korzystamy z tej pierwszej opcji. Najbardziej jednak takie rozwiązanie sprawdza się w przypadku dużych zakupów 🛒. Mamy zrobione specjalne szablony, dzięki czemu nie musimy co tydzień (co tydzień bowiem chodzimy na duże zakupy) tworzyć listy od nowa, czy kasować uzupełnionej już poprzednio. Jestem dumna z tego, że udało nam się logistycznie podejść do tej kwestii – mąż zadowolony, dla mnie też to wygodna i przyjemna opcja ☺️.

Fot. Przykładowa lista zakupów.

Nie martwcie się jeśli nie macie takiej aplikacji w swoich telefonach – jest mnóstwo innych, które można pobrać za darmo 🙃. Nie lubicie chodzić na zakupy z telefonem? Wolicie tradycyjną wersję listy zakupów na kartce? Stworzyłam dla Was szablon, który działa na tej samej zasadzie, co powyższy przykład 💪. Możecie także skorzystać z pustej, niewypełnionej wersji i uzupełnić ją według swoich potrzeb (do pobrania na dole). Zobaczycie, że zakupy staną się przyjemniejsze, a Wasza druga połowa, nawet jeśli nie jest tabernafobem, będzie wam wdzięczna 😍. Macie inne sposoby na uczynienie cotygodniowych zakupów przyjemniejszymi? Podzielcie się! 🤗

Mama – jeszcze nie zakupoholiczka

Logistyk lubiący użyteczne aplikacje

Do pobrania: Lista Zakupów

3 thoughts on “Poradnik tabernafoba – dobra organizacja to podstawa

  1. My też korzystamy z udostępnionej sobie listy na komórce! Dla mnie ideał 😎 co tydzień postanawiam sobie, że w końcu pogrupuje te zakupy żeby szybciej poruszać się po sklepie ale jakoś zawsze tak na ostatnią chwile wychodzę i zazwyczaj się nie udaje 😝 ale twoja wersja z obrazkami do kategorii zmobilizowała mnie do zrobienia szablonów w ten właśnie sposób! Uwielbiam te małe obrazeczki 😁 u nas przy sporządzaniu listy zakupów sprawdza się także wcześniej przygotowany plan obiadów na cały tydzień – dzięki temu (prawie) nie zaskakuje się brakiem składników w lodówce gdy zabieram się za gotowanie 😁

      1. To prawda! 🙂Gruntowna lista zakupów to podstawa! Od niedawna właśnie też sporządzamy listę potrzebnych rzeczy na bazie tygodniowego „jadłospisu”🍽️. To ułatwia skupienie się na tym co faktycznie przyda się w danym tygodniu i pozwala uniknąć chodzenia do sklepu codziennie „po coś” – takie wypady do sklepików zazwyczaj kończą się kupieniem nie tylko tego co było konieczne🙃🤤
        Co do list zakupów to do tej pory praktykowalam małe kolorowe karteczki – podzielone na różne części zakupowe. Czasem na różne sklepy a czasem jedynie na działy tematyczne (warzywa/owoce, chemia, mrożonki, itp). Było nawet całkiem przyzwoicie, jednak naszym najczęstszym problemem było – – – tararara – – – zapomnienie magicznych karteczek z domu lub zgubienie ich w ferworze zakupowym.🤗😂🤣 Tak więc dziękuję za podpowiedź, myślę, że taka aplikacja wiele nam ułatwi! Super pomysł!

Czy odkryłeś/aś już w sobie zadatki na Logistyka? Podziel się swoimi spostrzeżeniami!