Zmuszona do logistyki

Witajcie,

W tym wpisie chciałabym krótko opisać dlaczego logistyka zmusiła mnie do poważnego myślenia o życiu.

Jak zapewne dobrze wiecie, logistyka to termin silnie związany z zarządzaniem. A kto nie wie, to mu powiem, że jedną z najprzyjemniejszych definicji tego terminu można opisać jako „zintegrowany system planowania, zarządzania i sterowania strukturą przepływów materiałowych oraz sprzężonych z nimi przepływów informacyjnych i kapitałowych w celu optymalnego tworzenia i transformacji wartości”.

Ja zarządzać lubię i to bardzo. Mam żądzę zarządzania wszystkim o czym pomyślę. Najsilniej wie o tym mój mąż, któremu nieraz współczuję, gdy wpadam w szał zarządzania. W odniesieniu do powyższej definicji: czy dom to nie swego rodzaju system? Oj, jak wiele przepływów kapitałowych, a jeszcze więcej informacyjnych codziennie sobie przekazujemy. Nie da się ukryć, ktoś musi tym zarządzać, planować i sterować. Wiadomo kto: ja! W końcu jestem logistykiem, poza tym nieskromnie powiem, że mam do tego talent.

Wracając jednak do tematu tego posta: otóż logistyka sprawiła, że zaczęłam zastanawiać się jak może mi pomóc w pełnieniu codziennych obowiązków. Wcześniej nie dostrzegałam, że czynności które wykonuję, to zarządzanie logistyczne. Teraz, gdy o tym wiem, oprócz tego, że jestem mądrzejsza, mogę to wykorzystać i zarządzać rozsądniej. Przede wszystkim zarządzać tak, aby mój mąż, czy rodzina nie mieli mnie za wariatkę.

Poważny Logistyk
Nieco mniej poważna Mama

Czy odkryłeś/aś już w sobie zadatki na Logistyka? Podziel się swoimi spostrzeżeniami!