Uprawa wertykalna, czyli świeże produkty na wyciągnięcie ręki

Witajcie,

Z pewnością wkroczyliście w 2019 rok z nowymi siłami 💪. Teraz możecie już zacząć planować zmiany. Intensywnie myślę, jak logistycznie pomóc Wam w realizacji Noworocznych postanowień i postaram się niedługo stworzyć jakieś ciekawe narzędzie ✍️ (jeśli będziecie chcieli – zrobię niedługo ankietę🤔).

Ostatni dzień roku spędziliśmy bardzo miło, w domu z siostrą i szwagrem. Krzysiu obudził się kilka minut przed północą przywitać Nowy Rok 🥳. Przeczytałam na portalu e – logistyka, że wydatki na sylwestrowe tańce i hulanki to średnio 219 zł na osobę. To chyba nie tak dużo w porównaniu z wydatkami związanymi ze Świętami Bożego Narodzenia (1280 zł) 😯.

Ostatnio jednak robienie zakupów sprowokowało mnie do przemyśleń na temat świeżości przetrzymywanych w marketach mięs, warzyw, czy owoców 🍎🥒… Okazuje się, że być może w bardzo niedalekiej przyszłości będziemy mogli sięgać po ulubione artykuły prosto z uprawy… I to w marketach! Wydaje się niemożliwe 😮?

Infarm (w Niemczech) planuje wyposażyć markety w specjalne mini farmy, gdzie uprawiane będą rośliny 🌱🥬. Już teraz, niektóre sieci korzystają z tego rozwiązania. Mówię o uprawie wertykalnej, która polega na umieszczeniu roślin na specjalnych półkach/kontenerach tworząc swego rodzaju zieloną ścianę/małą szklarnię. Co ciekawe, pozwala to na uprawę dowolnych roślin, w jakimkolwiek miejscu i to przez cały rok 😬… Nie potrzeba do tego gleby i słońca. Dostarczyć trzeba jedynie światło, odpowiednią temperaturę i wilgotność, co musi być na bieżąco sprawdzane. 💡 Światło dają roślinom lampy LED, składniki odżywcze dostarczane są natomiast wprost do korzeni. Co więcej, do uprawy potrzeba dużo mniej wody i nawozów, niż robiąc to w tradycyjny sposób – jest to bardziej ekologiczne i generuje mniejsze koszty 💧💰. Możliwe, że w przyszłości będziemy oglądać takie uprawy w restauracjach, czy nawet w hotelach.

Wyobrażacie to sobie? Idziemy do marketu, wybieramy świeżo zerwaną bazylię, czy ogórka 🥒. Widzimy jak rośliny wzrastają, potem owocują. Na pewno nie raz zakupiłabym takie „świeżynki” 🍅.

Fot. Przykładowe pojemniki, w których uprawiane są rośliny. (źródło: Forbes)

To, co opisałam ma miejsce w Europie, natomiast w USA 🇺🇸, jak można się domyślić, uprawy takie są dużo bardziej rozwinięte. Mam na myśli tutaj AeroFarms, która stworzyła prawdziwy roślinny zakład produkcyjny – na 6 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Uprawianie roślin w sposób wertykalny jest oszczędniejsze i dużo szybsze – co zwiększa plony ☘️🌷🌾. To ogromna fabryka, która w planach ma rozwój na inne państwa i kontynenty.

Jak dla mnie to, co napisałam brzmi bardzo kosmicznie, jednak chciałabym zobaczyć uprawę wertykalną w markecie w Polsce 🇵🇱, może czeka nas to już niedługo. Czy ktoś z Was był w Niemczech i widział takie wewnętrzne farmy? A może spróbujecie stworzyć taką uprawę w domu 🏠? Ja niestety ręki do roślin nie mam, jedynym kwiatkiem na parapecie jest storczyk, który otrzymałam od męża, a żyje tylko dlatego, że nie potrzebuje tak dużo wody 🤦‍♀️.

Pomysłowy Logistyk

Kiepsko hodująca Mama

Czy odkryłeś/aś już w sobie zadatki na Logistyka? Podziel się swoimi spostrzeżeniami!